Przez Pryzmat Szarości

Luźne dywagcje o sprawach bieżących.

Dziękuje ci Boże

z jednym komentarzem

In vitro - prywatna sprawa

No i zaczęło się! Wyścig za elektoratem, zbijanie kapitału na szczęściu i nieszczęściu innych ludzi. Wychodzę z założenia, że w sytuacji w której moje czynny nie szkodzą innym to tym samym nie powinny ich interesować. Dlatego denerwuję mnie jak “możni” tego kraju wypowiadają się na temat in vitro. Zastanówmy sie tak na spokojnie: Czy komuś dzieje się krzywda gdy jakaś para, która z różnych powodów nie może mieć dziecka, decyduje się na taki sposób? Nie! Czy Jarek K. (ten były miniPremier) ma moralne prawo aby wtrącać się w prywatne życie obywateli tego kraju? Nie! Czy wreszcie Kościół Katolicki (proszę nie mylić z KKK, choć czasem…), może narzucać obywatelom innego wyznania (około 7 – 10 %, ale zawsze) swoje zdanie? Nie! (tzn. w każdym normalnym kraju).
Może krótko o tym co to jest zapłodnienie in vitro (źródło wikipedia.pl):
pozaustrojowa metoda pokonywania niepłodności (zarówno kobiet, jak i mężczyzn), poprzez doprowadzenie do zapłodnienia komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych, poza ciałem kobiety.
KK (Kościół Katolicki) próbuje wpływać na Parlament, uważając że ma monopol na ocenianie tego co jest moralne a co nie. Mimo, iż ponad 90% obywateli to Katolicy, chciałbym przypomnieć, że Polska to nie kraj wyznaniowy. Minister Zdrowia, Ewa Kopacz, w wywiadzie dla wp.pl, powiedziała:
Uważam, że jest to problem społeczny, o którym trzeba mówić, a nie udawać, że go nie ma. Bo jeśli dzisiaj milion polskich rodzin ma problem z niepłodnością, a leczenie in vitro jest ostatnim elementem leczenia tej choroby, to należy się zastanowić, kiedy w polskim systemie ochrony zdrowia będzie dość pieniędzy, abyśmy mogli refundować in vitro.
W tego typu sytuacjach dziwi mnie zawsze słaba wiara KK w swoich wyznawców. A może po prostu mają świadomość, że ich nauczanie nie jest efektywne? I, że ludzie coraz częściej wierzą w Boga a nie w kościół. Załóżmy, że będzie refundowane zapłodnienie metodą in vitro, to tak się zastanawiam czy nie wystarczyłoby poinformować wiernych z “ambony”, że to jest niezgodne z nauczaniem KK? Problem rozwiązany, 90% obywateli nie stosuje zapłodnienia in vitro, bo ich kościół im zabrania, a pozostałe 10% za znacznie niższą kwotę może “walczyć” o posiadanie pociechy. Bo to nie jest tak, że teraz nie da się mieć w ten sposób dziecka, oczywiście się da – tylko nie każde małżeństwo na to stać.
Oni, przyjmując śluby, świadomie wybrali życie bez potomstwa ale dlaczego zmuszają do tego innych?
źródła: wikipedia.pl, wp.pl

Written by ag

3 styczeń 2008 @ 8:36 pm

Napisane w inne, polityka

Tagged with , , , ,

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. W końcu niszczone są embriony i w tym cały problem.

    Wrobel

    8 styczeń 2008 at 10:43 pm


Dodaj komentarz